Szukaj
  • edukosmetologia

Pielęgnacyjne trudne sprawy


Klientka: Przyszłam do Pani na diagnostykę skóry, bo mam od lat jakieś uczulenie - zawsze po użyciu kremu.


Kosmetolog: ...?


Klientka: No, chciałabym żeby mi Pani dobrała jakiś krem do twarzy, bo KAŻDY KREM mnie uczula.


Kosmetolog: Uczula? Co Pani rozumie przez "uczula"?


Klientka: No szczypie, piecze, skóra robi się czerwona.


Ta sytuacja miała miejsce w moim gabinecie ponad dwa lata temu, ale jest na tyle symptomatyczna, że przytaczam ją często na szkoleniach z diagnostyki skóry.


Ta konkretna historia skończyła się tym, że do pomocy klientce nie było potrzebne znalezienie "super mega fantastycznego kremu" (głównie dlatego, ze taki krem nie istnieje - przypisywanie kosmetykom właściwości "cudotwórczych" jest nawinością lub niewiedzą, ale to temat na inną opowieść :)), czy zaplanowanie skomplikowanej terapii gabinetowej.

W tym konkretnym przypadku wystarczyło przeprowadzenie bardzo szczegółowego wywiadu i znalezienie błędu w pielęgnacji domowej (bardzo powszechnego zresztą), który klientka powtarzała przez wiele lat. Już po tygodniu klientka zgłosiła "cudowne rozwiązanie problemu" :).


Dlaczego jednak ta historia jest ważna i czego może nas uczyć?

Przynajmniej dwa, bezsprzeczne wnioski płyną z tej opowieści...


Wniosek pierwszy to taki, że czynności diagnostyczne w gabinecie kosmetologa są niezwykle ważne, a sam wywiad z klientem trudny do przecenienia.


Wniosek drugi, do "diagnozy własnej" klientów należy podchodzić powściągliwie i zawsze weryfikować wersję klienta. W tym konkretnym przypadku "uczulenie" nie było uczuleniem, tylko kosmetycznym zapaleniem skóry (tak określa się niepożądane reakcje skórne na działanie kosmetyków) :).


Wniosków można by pewnie znaleźć wiecej, ale po co, skoro każdy kryje się pod jednym, ogólnym - DIAGNOSTYKA jest najważniejsza :). Tak się składa, że wszystkie drogi prowadzą do... diagnostyki :).


Pozdrawiam diagnostycznie:)


Małgorzata Krzykowska*


*Powyższy tekst oraz zdjęcie są własnością amiamo.pl Małgorzata Krzykowska i są chronione prawami autorskimi. Jeśli chcesz przywołać tekst lub zdjęcie tu zamieszczone podaj jego autora i źródło.



150 wyświetlenia